Uwaga! Książka przeznaczona dla czytelników od lat 18-tu!!!

Tu powstaje strona internetowa niesamowitej książki, pt. „Nienasycona”.  Trzeba ją przeczytać, by odkryć w sobie nowe emocje.
Okrutne przeżycia, brutalne koleje losu, łamanie schematów moralności człowieka, podkreślają limit wiekowy czytelnika. Wszystko dla dojrzałych emocjonalnie serc, chociaż i te niekiedy zabiją w piersi gwałtowniej, jak zwykle.
Lektura wstrząsa, bawi, oburza, zawstydza, intryguje, a co najważniejsze, wciąga. Portretuje nietuzinkowe koleje losu artystki, balansującej między życiem a śmiercią, tańczącej zawsze nad skrajem przepaści, w którą nigdy nie wpada.
Nawet katoński pobyt w więzieniu politycznym nie złamie jej charakteru. Jednakże jest coś, co ją uciemięży…

…a teraz KSIĄŻKA

Dedykuję moim najukochańszym synom

Chciałam coś po sobie zostawić, coś trwałego, co da się dotknąć. Anonimowość życia, jest szkodą dla pokoleń. Człowiek, kiedy odejdzie, nie powinien pozostawiać jedynie smutku, musi pozostawić coś, co będzie żywotne, kiedy już go nie ma.

Jeżeli szukasz emocjonalnych burz, nieokiełznanych charakterów popadających w skrajne zło i głęboką melancholię, w mroczność
i katastrofę, lub absurdalny śmiech i histeryczną radość – pora na lekturę „Nienasyconej”. To ona przyprawia o dreszcz, chociaż od czasu do czasu grzeje nas dobrem.

Pragnę przedstawić przyszłym czytelnikom, bogactwo niezwykle impresyjnych przeżyć i mrożących krew w żyłach wydarzeń.
Człowiek dysponuje setką emocji i uczuć i wystarczy je tylko sprowokować, by ożyły. To właśnie robi moja powieść obyczajowa.

Książka posiada autobiograficzne tendencje, jednakże wszystko manewruje między wyobraźnią, lękiem i zmysłami.  Chociaż przebieg wydarzeń bazuje na prawdzie, wiarygodność powieści nie musiała być identycznie oddana. Życie autorki było podstawą i szkieletem dzieła i właśnie na tym gruncie rozwija się akcja powieści, która jedynie w formie napisanej książki ma rzeczywisty sens.

Czerwona nić Ariadny w labiryncie życia bohaterki Isabelle, pojawia się już na początku dramatu; to jest pragnienie skompletowania rodziny. Chociaż jej rola, jako matki jest wewnętrznie sprzeczna, nie da się jej oskarżać. Można jedynie zadać sobie pytanie czy ją ganić czy chwalić? Potępiać, czy mieć zrozumienie? A może rzeczywiście matka kukułka. Rozsiała dzieci po świecie, by zostać artystką. Muzyka jest jej wizytówką.

Jednakże los pokierował bohaterką zupełnie inaczej
i wepchnął za więzienne mury. Dużą rolę w przetrwaniu tej tragedii odgrywa w życiu Isabelle francuska żurnalistka, współwięźniarka – Luise. Ta przyjaźń jest, jak dobrowolne kajdany. To związek do końca życia.

Dużo później na swej drodze spotyka Thoma, kochanka jej duszy, wspaniałego przyjaciela, doradcę i spowiednika, ale i tu czyha niepokój.

Po mimo tego należy wspomnieć, iż w książce nie brakuje momentów zachwytu, szczęścia i spełnienia.

Komedia i tragedia są nierozerwalnie złączone. Jak światło i cień. (Sokrates)

W książce są również sytuacje komiczne, które pozwalają czytelnikowi odetchnąć i się rozluzować, by udać się w dalszą podróż.

„Koncert zaczął się na tarasie hotelu o 19, a ja jak zwykle wchodziłam pół godziny później, zbierając od razu siarczysty aplauz, za nic. Przy stoliku służbowym siedzieli już wygodnie nasi ziemianie, popijając drinki. Wiedziałam, że pierwsza piosenka była zawsze najważniejsza, kiedy goście dopiero zaczynali biesiadować, i to właśnie ona pozostawiała wrażenie.
Zdecydowałam się na tytuł „Hej, moi Saśa”, gdzie zaczynałam a cappella tymi właśnie słowami.Zaczerpnęłam więc porządnie powietrza w płuca, aby echo poniosło tę melodię poprzez przestrzeń i jezioro Dojran, aż do Grecji. Niestety, z tym łykiem powietrza wpadł mi do buzi komar i tańczył na moich strunach głosowych! Spociłam się w sekundę,a z mojego gardła wydobył się jakiś potworny skrzek, że aż się sama przeraziłam…”

Należy nadmienić, iż książka posiada również okładkę muzyczną www.hannasong.eu. Utwory są powiązane z fabułą i śpiewane przez autorkę.

Bóg lubi pracowitych, a śpiewających kocha.(Bóg)

Repertuar Jazzowy

Cry me A River – Ella Fidgeralld
Masquerade – George Benson
Georgia – Ray Charles
Girl of Ipanemma – Astrid Gilberto
I won’t a little sugar in my Bowl – Nina Simone

Kliknij i posłuchaj. Załóż słuchawki, zrób na maxa i wyłącz się
z otaczającego cię świata. Utwory są nastrojowe, pasujące do treści,
są skrupulatnie dobrane do przewijających się akcji.
Szczególnie „Cry me A River”, nadchodzi zawsze wtedy,
kiedy ma się stać coś strasznego, jakby ostrzeżenie
dla czytelnika,jakby wewnętrzna intuicja. Dobiega do
uszu z zewsząd, z radia w samochodzie, lub
z jakiejś kawiarni, czy sklepu z płytami,
lub ze sceny, na której stoi
bohaterka książki,
Isabelle.


O MNIE

Witam przysłowiem:

„Biada artystom, na których nikt nie pluje!”
– tak powiedział mój przyjaciel, Oscar Wilde.

Mawiają, szalona, czasami nieobliczalna, zwariowana.  Nie zawsze się z tym zgadzam, ale mi nie przeszkadza.

Mam dwóch dorodnych synów, którzy są moimi przyjaciółmi na dobre i złe.
Przyzwyczaili się z czasem do moich inności, mówiąc:, „czego diabeł nie może, tam mamę pośle.
Mój mąż jest młodszy od mego syna, czyli jestem tematem numer jeden pośród sąsiadów, rodziny i innych znajomych, przyjaciół czy wrogów…a mój syn powiada: ”zostawcie ją w spokoju, mama jest artystką, a artyści tak mają”…

„Jeśli przejmujesz się tym, co myślą inni ludzie, zawsze będziesz ich więźniem.” (Lao Tzu)

Strzała mojego życia nie zawsze trafiała w tarczę, ale nic – sięgałam po następną…Jestem człowiekiem, który się ugina, ale nie łamie – jak trzcina, która zawsze wraca do pionu.

Stoję za moim dziełem, MUREM. Nie boję się krytyki, jeśli jest pragmatyczna i jestem zawsze gotowa do dialogu.

Chcesz uniknąć krytyki – nic nie rób, nic nie mów i bądź nikim. (Elbert Hubbard)

Kocham przysłowia i mądrości życiowe.

Powieść ”Nienasycona”, to mój debiut autorski. Pomysł do napisania powieści, zrodził się już dużo wcześniej, jednakże przeniesienie go na papier trwało osiem lat. Z pewnością byłaby szkoda, ażebym moje gotowe dzieło wsadziła do szuflady i zamknęła na kluczyk. Powieść rwie się do ludzi! A ja oczekuję jeszcze najważniejszej odpowiedzi: „Quo Vadis.”

Czytelnik, dziennikarz ze Szczecina Eugeniusz Bracki, pisze:

Lektura jest odważna, podana bez barier zakłamania i wyjątkowo trzyma w napięciu. Autentyczność wspomnień autorki połączona z nieprzesadną konfabulacją, obrazuje euforycznie epizody z życia szalonej artystki.
Łgarstwa, precedensy, intrygi oraz represje polityczne opanowały jej życiorys bezwzględnie. Tarapaty rodzinne, blamaże i kompromitacje, blokują bohaterce drogę do usilnych starań w poszukiwaniu najdroższej jej osoby.
Książka jest niesamowita, budzi wiele emocji z dreszczykiem, napisana przejrzystym językiem i bez żadnej wątpliwości godna przeczytania.
Zrozumiałem, dlaczego jest polecana czytelnikom, od lat 18-tu.

W roku 2016, trójka moich przyjaciół nieznających siebie wzajemnie przeczytało książkę „Nienasycona”, zaraz po wydrukowaniu próbnym, jeszcze bez poprawek. Każdy mieszkał gdzie indziej i to trwało rok.
I najdziwniejszym na świecie było, iż cała trójka ludzi, których dzieliło setki kilometrów zachęcała mnie, by na podstawie książki zrobić scenariusz do filmu lub serialu trzyodcinkowego w TV.
Zaskoczyła mnie niezmiernie ta spójnia recenzji.

Jestem rodowitą Polką, urodzoną w Toruniu, gdzie Mikołaj Kopernik, genialny astronom, „wstrzymał słońce, wzruszył ziemię…” Tylko w mieście jego i moich urodzin, znajduje się tegoż pomnik w pozycji stojącej, ponieważ obejmuje on rolę gospodarza miasta i wita przyjezdnych.

Toruń

W innych miastach jest gościem i siedzi na piedestale.

Warszawa

Wspominam to zawsze z nostalgią i z nutką lokalnego patriotyzmu.

Poprzez wiele lat pracowałam poza granicami kraju, jako piosenkarka, tancerka i moderatorka. Obecnie zamieszkuję w Hamburgu i spędzam czas nie tylko na pisaniu, ale również maluję, projektuję modę i dalej zajmuję się muzyką.www.hannasong.eu.


FILOZOFIA

Książka jest napisana typowo w stylu konfabulacji. Autobiografia autorki nazywana w skrócie CV (curriculum vitae) jest bezwzględnie korzeniem powieści. Z niego to wyrasta całokształt w formie wachlarza korony literackiego drzewa.

Kiedy pisałam – wierzyłam = Konfabulacja – wspomnienie rzekome – pochodzący z łaciny termin oznaczający uzupełnianie brakujących wspomnień informacjami nieprawdziwymi, które możliwie dobrze pasują do całego logicznego ciągu wydarzeń. Konfabulacja różni się od świadomego zmyślenia tym, że konfabulujący człowiek jest przekonany o prawdziwości swoich wspomnień, jeśli o nich kogoś informuje, to wówczas nie kłamie, gdyż kłamać można wyłącznie świadomie. Konfabulacja często jest zjawiskiem czysto wewnętrznym, gdy człowiek jedynie przywołuje wspomnienia wyłącznie dla siebie, rzekomo objęte mgłą niepamięci.

Pani Grażyna Dobromilska (madgraf.eu) pisze:„Zarówno pozytywne jak i negatywne emocje są źródłem inspiracji dla niezliczonych dziel artystycznych i literackich. Niektórzy twierdzą nawet, że bez nich nie mogłaby istnieć kultura.”

Pani Grażyna – moja recenzentka i edytorka i pasujące do niej piękne przysłowie:

Język, w tym samym czasie oczyścić i wzbogacić, jest działalnością najlepszych umysłów. (Goethe)

 

Czytając tę książkę zadaje sobie człowiek pytanie – ileż to razy można umierać. Ileż cierpienia zdoła przetrzymać istota ludzka. Czy wyleczy się rana zadana nożem słów i czynów bezpośrednio w serce aż po rękojeść…

Silni twierdzą, iż można zniszczyć śmierć, przez wyzwolenie od strachu. Również poprzez śmiech zwalczamy to, co dla nas trudne i nieuniknione. Radość to sprawa bardzo poważna, bowiem nie można być nieustannie happy; spróbujmy jednakze się otworzyć i czekać zapraszająco na pozytywne sekundy podarowane od życia. Zaryzykujmy – to świetne antidotum na chwile egzystencjalnego lęku, wewnętrznego drżenia, na to by uspokoić trzepoczącego się ptaka naszego serca.
Nic nie buduj na zgliszczach charakterologicznych fundamentów, bowiem dopiero z ruin naszego zwątpienia kształtujemy nasze charaktery na nowo.


BLOG

Zajrzyj, zajrzyj czytelniku i pogadaj ze mną. Opowiem ci, o co chodzi. Złapiesz się za głowę, bo tyle jest bałaganu przeżyć, wydarzeń i dramatów. Otoczenie zmienia się notorycznie i bezwzględnie, że czasami piedestał a czasami rynsztok.

W pomieszczeniu było mglisto od pary wodnej i prawie ciemno; nie było okien, a jedna żarówka nie zdołała objąć światłem całości łaźni. Każda z kobiet znalazła sobie kabinę, a niektóre wchodziły nawet po dwie. Ja zdążyłam zająć prysznic, który znajdował się w odległym kącie i miał zasłonę. Szorowałam więc moje ciało szczotką i mydłem, które śmierdziało zdechlakiem. Tarłam prawie do krwi, chcąc ból psychiczny zamienić na fizyczny, by się na chwilę zapomnieć. Beztroska woda spływała po mnie razem z moimi łzami goryczy do ciemnego otworu w betonowej posadzce. Ciężko mi było swobodnie oddychać i jakby sparaliżowana, nadsłuchiwałam odgłosów kąpiących się kobiet. Wszystko zamilkło. Zmysł słuchu zarejestrował jedynie szum wody spod mojego prysznica. Pomyślałam z jakąś dziwną trwogą, że chyba jestem sama i stałam nieruchomo, nadsłuchując dalej. Nagle ktoś raptownie poruszył zasłonę mojej kabiny…

CZY MASZ W SOBIE NA TYLE ODWAGI, BY WEJŚĆ DO TEGO ŚWIATA… bo to jest świat zagmatwany, podstępny i niebezpieczny…dużo czarnych przestępstw, niewyjaśnionych win, a także złych, niemoralnych czynów. Po mimo tego, spróbuj się tam dostać, by zrobić indywidualny porządek! Te sensacje otworzą twoje zbuntowane serce i wciągną w lekturę, jak słodkogorzka pigułka.
Tu możesz znaleźć antidotum na złe, niebezpieczne myśli.
Tylko od Ciebie zależy, co w książce zobaczysz.
Zaobserwuj, jak żyją artyści i bądź sam artystą swego życiorysu!
Jeśli uważasz, że w życiu nie musi być pięknie, ale koniecznie ma być ciekawie — jesteś na dobrej drodze.

Niejeden człowiek czeka na jutro, a kiedy ono już nadejdzie to znowu na nie czeka…
I co z tego ma? To, co wczoraj…

Jeżeli jesteś zdania, że twoje życie jest monotonne, to przeczytaj tę książkę. Nauczy cię nieco odwagi postepowania, oryginalności życiowej i wędrowania pod prąd. Wyłączy cię z realnego życia, by razem z bohaterami książki kochać, nienawidzić, i przeżywać dogłębny strach.

Czułam pod opuszkami palców tę lepką krew złoczyńcy — to był zmysł dotyku i… byłam nieszczęśliwa.
Śmierdzący odór czosnku i zgnilizny, wiszący w powietrzu — to był zmysł zapachu i… byłam nieszczęśliwa.
W buzi odczuwałam samą gorycz i kwas — to był zmysł smaku i… byłam nieszczęśliwa.
W moich wrażliwych uszach tętniło obleśne chrapanie sapiącego szympansa — to był zmysł słuchu i…byłam nieszczęśliwa.
Jedynie zmysł wzroku mnie nie zawiódł i poprzez mrok zasłaniający wszystko uczynił mnie szczęśliwszą. Odbierałam go teraz jak dar Boży i radość i byłam wdzięczna ciemności, że ta tragedia rozegrała się w czarnych kolorach…

Oferuję nieprzespane noce, wszystko oprócz nudy, ochotę na opowiedzenie o książce przyjaciołom oraz zamysł do napisania odważnej recenzji. Chcę się z Wami podzielić moimi wątpliwościami, małymi sukcesami, jak i ciernistymi porażkami. Pragnę dyskusji otwartej, szczerej i bez obaw. Zapewne wszystko to uskrzydli mą wewnętrzną istność, bez względu na kontrowersje, lapsusy i niekompatybilności. Bez Was bym tego nie osiągnęła. Mam kilka pomysłów na dalsze książki i takie przetarcie szlaku byłoby mi niezmiernie potrzebne.

 

Nadmienię, iż piszę również „Bajeczki do poduszeczki“, z kolorowymi obrazkami,

które zachwycają maluchy i ich rodziców, jak i miniatury literackie, gdzie krótkie opowiadanie pt. „Kolej rzeczy” zostało nagrodzone przez Stowarzyszenie Książkowe „Pisz sam”, w Toruniu.
Następna powieść – thriller, nosi tytuł roboczy „Maskarada”. Na warsztacie mam również dwie nowele pt. „Spowiedź” i „Trójkąt prawdy”.


KONTAKT

Jesteś fanem współczesnej polskiej powieści?
Lubisz czytać o perypetiach ludzi i ich ognistych temperamentach, opowiedzianych niewybrednym językiem?
Intryguje Cię świat po zmroku?

Sięgnij po mój literacki debiut w oczekiwaniu na kolejną książkę.

Gorąco polecam!

Hanna Gymea Sobot

Skontaktuj się

Telefon: +49 176 4456 3336 (Oddzwonię)
Email: pianohanna@gmx.de
Skype: iskrahh
Facebook: Hanna Gymea Sobot


SKLEPIK

Tu zamówisz powieść

Nienasycona

autorka Hanna Gymea Sobot

Cena 35 złotych
Możliwa wysyłka z Polski oraz Niemiec.

Z muzycznym pozdrowieniem…

Hanna Gymea Sobot

Użyj tego formularza, by porozmawiać o książce lub ją zamówić.


Dane, które mi prześlesz za pomocą tego formularza, wykorzystam wyłącznie do kontaktu zwrotnego z Tobą. Zobacz Politykę Prywatności.